niedziela, 25 grudnia 2016

Norbsoft wspiera Offroadzimy

Nie ukrywam, że chętnie witamy Partnerów, którzy chcą wspierać naszą drużynę.
I tak o to firma, w której pracuję od kilku lat pojawi się od Nowego Roku na tej liście.

sobota, 26 listopada 2016

sobota, 22 października 2016

IX Pułtuska Integracja - leje, wieje, zimno, stromo i mokro, a na wynikach - gorąco!

Deszcz leje. 5 stopni na plusie. Ciemno, szaro-buro i ponuro. Wieje wiatr. W południe mooooże jakieś 7 stopni na plusie. Tak w skrócie można opisać cały dzień IX Pułtuskiej Integracji zorganizowanej przez Pułtuski Klub Terenowy.
Pobudka o 5:00. Wyglądam przez okno jednym okiem, bo drugie jeszcze śpi. No leje... Zimnica...
Budzi się Mąż Mój – Pierwszy Najlepszy. Jedno oko patrzy w okno – to samo oko (bo drugie jeszcze śpi) za chwilę patrzy na mnie i stwierdzamy razem zgodnie:
JESTEŚMY DEBILAMI!!!

niedziela, 9 października 2016

XII Bałtowskie Bezdroża - co takiego magicznego jest w tej imprezie?

Od kiedy bawimy się w Off-Road - zawsze słyszeliśmy - jedź na Bałtów! Zobaczysz co to prawdziwy rajd przeprawowy!
Od kiedy zobaczyłam filmy na YT z poprzednich edycji - marzyłam żeby tam pojechać.
Od kiedy wiedziałam, że w tym roku tam pojadę - nie mogłam się doczekać! Nie mogłam się doczekać JAK DZIAD!

Nie zawiodłam się! I absolutnie się pod tym podpisuję - JEDŹ NA BAŁTÓW!!!
Zobaczysz wszystko... i pamiętaj...co zobaczysz - tego nie da się już "od-zobaczyć". :)

sobota, 24 września 2016

Brodzkie Wertepy IV - Szkoda, bo żarło... :)

Relacja Męża Mego - Pierwszego i Najlepszego :)

Jakoś mnie naszedł "MAŁY GŁÓD" na pojeżdżenie Złomkiem...
W planach dopiero Pułtuska Integracja pod koniec października i kilka rajdów do pilotowania. Pilotowanie jednak nie to samo co kręcenie kółkiem :-) Postanowiłem zerknąć na kalendarium imprez i znaleźć coś niezbyt daleko...Fura ogarnięta i sprawna. Tylko linę zmieniliśmy wiec można zacząć taniec godowy przed żona, bo rajd niezabudżetowany we wrześniu ;-)
Padło na Brodzkie Wertepy, gmina Starachowice (lokalna impreza o h3 i 20 pieczątek ) Mieszko też się zgodził więc jedziemy...

niedziela, 14 sierpnia 2016

Bodzanowskie Spotkanie 4x4 u Groszka - wymarzone zakończenie letniego urlopu i nieoczekiwana zamiana miejsc.

Na początku sierpnia udaliśmy się na zasłużony wywczas. Ponad 2 tygodnie. Luuuuuz Bluuuuuuuuues i Mazury nasze ulubione. Zadecydowaliśmy, że idealnym zakończeniem urlopu byłby rajd i wypad Złomkiem gdzieś za miasto. Od dzieci trochę odpoczniemy i ruszymy swoje cztery litery, bo podczas urlopu - wiadomo - ciąża spożywcza... najdalej gdzie chodziliśmy, a czasem biegaliśmy to 200 m do sklepu 24h. Z powrotem wracaliśmy z obciążeniem i odgłosem stukającego szkła, bo towarzystwo w większości nie było abstynenckie - 6 z 8 dorosłych głów czekało co wieczór na dostawę % - tak więc chociaż bicepsy pracowały :D

piątek, 1 lipca 2016

Terenowa Inwazja w Reszlu - lipiec 2016 - wielkie oczekiwania, męska walka i awaria kończąca rajd

Terenowa Inwazja w Reszlu 2016 to dopiero 2 edycja. W zeszłym roku był debiut - zresztą niezwykle udany:) W tym roku już od dawna wiele załóg szykowało się na Reszel niezwykle starannie. :D
Mąż Mój - Pierwszy Najlepszy i Gnieszko byli dobrym tego przykładem:)

Opis MM-PN jest niezwykle soczysty i ubarwiony w ciekawe słowa. Starałam się za bardzo nie cenzurować bo to przecież cały ON :-D

Uszanowanko!  ;-)
Rajd długo wyczekiwany i chyba najciekawszy  w sezonie 2016 więc Złomek został dobrze przygotowany i dobrze doinwestowany. Jak zwykle części dużo nie bierzemy bo po co?!?! Przecież Złomek się nie psuje ...:-) Pawlaczek w ostatnim tygodniu przygotowań zakomunikował, że ich Team nie jedzie bo kierowcy ich Zjebka, Yayca (jak zwał tak zwał) zmieniły się plany. Bardzo to obaj przeżyli bo wiedzieli, że impreza po rajdzie będzie nietuzinkowa...:-) a i ekipa się szykowała zacna (bo przecież my na te rajdy to jeździmy dla atmosfery i imprezy porajdowej :-)).

sobota, 25 czerwca 2016

Nidzickie Manewry VIII - 40 stopni w cieniu, buty Adama albo rajd na boso i 3 miejsce w Extrem

Nidzickie Manewry Irwin 4x4 Misja Kozłowo edycja VIII to impreza, którą baaaardzo lubię. Jest kilka powodów:
1. zawsze jest w pierwszą sobotę wakacji  - a to psychicznie bardzo odpręża:) To świetny początek wakacji dla takich zapaleńców jak my.
2. baza jest nad pięknym Jeziorem Szkotowskim - po rajdzie można przemyć się nad brzegiem co też zawsze czynię :)
3. zupełnie luzacka, lajtowa atmosfera, super klimat i Organizatorzy bez nadęcia - dlatego przyjeżdżamy do nich już trzeci raz:)
4. w zeszłym roku zdobyliśmy tu II miejsce Złomkiem - był to mój pierwszy rajd zmotą i od razu taki wynik. I wiem, że jeszcze go nie opisałam... jest na mojej liście "TO DO" :) Odkopię zdjęcia, posty i nadrobię.

sobota, 21 maja 2016

Dzieci spragnione błota...po kolana, po pachy, po szyje. Lajtowy Puchar w Miedzeszynie

Zbliżał się Dzień Dziecka.
2 tygodnie wcześniej pytam nieśmiało swoje Damy Dworu:
- A gdybyśmy tak w ramach prezentu zabrali Was na rajd, na cały dzień?  Tylko ostrzegam. Wstajemy o 6 rano, żadnego marudzenia, żadnych fochów przy śniadaniu :)
Odpowiedzi nie spodziewałam się innej niż zastałam :D Było 3 razy SZ: szał, szok, szaleństwo! I główne pytanie Leny (9 lat):
- A dokąd mamo będzie sięgać nam błoto? Do szyi? Do pępka? Do kolan?
I Nadziejki (4 lata):
- Ja nie lubię błota, ja nie chcę po błocie, ja chce piasek :) Będzie piasek?

niedziela, 24 kwietnia 2016

"Sobota w błocie" w Czerwonym Borze i gościnność Podlasia

Zaczęło się od komplikacji.
Zagadka: Kiedy chorują dzieci???
Odpowiedź: w długie weekendy, urlopy, święta i przed ważnymi dla rodziców wydarzeniami. :D
Tak - sobotni rajd to ważne wydarzenie!
I tak - dzieci są wredne z tymi chorobami :D ale i tak kochamy je ponad wszystko :)
I podwójny tak - trzeba było stanąć na głowie, żeby plany taplania się w błocie nie poszły się... yhym... nie poszły w las i w Czerwony Bór :D

sobota, 9 kwietnia 2016

Jak Patrol dostał trochę botoxu i nową twarz

Od dłuższego czasu myśleliśmy o tym, że Parch potrzebuje liftingu. 25 lat to ciut za młodo na botox i wygładzanie zmarszczek, ale jemu akurat już się należało :)
Przez 2 sezony dostał takie cięgi na rajdach, że nie wyglądał jak nastolatek, ale raczej jak podstarzały, zmęczony życiem typ! Ząb czasu boleśnie ponadgryzał jego piękne lico:) Ale, ale... serce bije jak dzwon do tej pory!

czwartek, 31 marca 2016

Foto i video relacja z H6 w Ogrodzieńcu 2016 r.

Po rajdzie H6 w sieci pojawiło się mnóstwo zdjęć. Wybraliśmy i zakupiliśmy foty od Mac Gregor Photography. Filmy nagrał Mariusz (poprzedni właściciel Złomka), który wspierał M&M cały dzień :)

niedziela, 20 marca 2016

„Przeprawowe Mistrzostwa PENRITE H6” I RUNDA - Jura Krakowsko-Częstochowska

Rajdy H6 to eliminacje ogólnopolskie. To nie jest zwykła pojeżdżawka po błotku...

Organizator tak przedstawia H6:
"Przeprawowe Mistrzostwa PENRITE H6 to rajd jakiego jeszcze w Polsce nie było. Po raz pierwszy połączono formułę 6-godzinnego maratonu, z przeprawowymi odcinkami specjalnymi w stylu Poland Trophy."

sobota, 19 marca 2016

H6 - najważniejszy rajd off-road'owy roku i wielki sukces Mojego MM-PN

Jeszcze 2 tygodnie temu mówił:
- żałuję, że się zapisałem na H6... daleko, drogo, nie mamy żadnych szans w klasie Mechanik...
Ja jeszcze 2 tygodnie temu mówiłam:
- nie żałuj... marzyłeś o tym rajdzie... obejrzałeś wszystkie filmy na YT z poprzednich edycji...
- no właśnie... obejrzałem! I wiem, że jedziemy do piekła!

środa, 16 marca 2016

Video-relacja Terenwizji - Kobiety na Traktory vol. 6

Czekałam na ten dzień.
Czekałam jak dziad.
Adam z Terenwizji zrobił świetną robotę. Film trwa 10 minut, ale wart jest obejrzenia.
Ania - druga bohaterka filmu jest fantastyczna:) Świetnie opowiada i przeżywa swój "pierwszy raz", który przeważnie jest "średni", ale u niej - CUDOWNY!  :D

sobota, 5 marca 2016

Kobiety na Traktory vol.6 - Dzień Kobiet Offroadowych :)

To była dla mnie wyjątkowa edycja KnT z kilku powodów:
1. Nie jechałam naszym autem - Patrol na emeryturze - Złomek - nie może - bo zmota...
Nasz kochany D. już od miesiąca mówił, że jedziemy Ziółkiem (Samuraj - z łatką chyba już na zawsze: "Samuraj Franza" - kto wie, ten wie:)). Tak między nami - D. jest szalony... bo ja sama nie wypożyczyłabym samej sobie auta na rajd :D On jednak się odważył - chociaż wcale nie namawiałam, a nawet przez kilka tygodni odradzałam i próbowałam przedstawić w miarę obrazowo - jakie mogą być konsekwencje... Uparł się. No więc zdobyłam nowe doświadczenie - zupełnie innym autem. Jestem szczęśliwa, że tak się stało :)

niedziela, 14 lutego 2016

Jak spędzić wymarzone Walentynki?

Generalnie mamy zasadę, że rajdy, które robię ja - Żona Pierwsza - Najlepsza - ogarnia ze mną Gnieszko - w sensie Gnieszko jako Pilot. Mąż Mój - Pierwszy Najlepszy sprawdza się wówczas najlepiej jako "wspomagacz". Dlaczego? A to dlatego, że kiedy MM- PN jest pilotem - ja kierowcą - to drzemy na siebie ryje cały dzień - bez żadnych kompromisów. Koniec końców, zawsze jesteśmy mega szczęśliwi i zadowoleni, ale są momenty w ciągu dnia, kiedy byłabym w stanie wysiąść ze Złomka, zawinąć linę wokół jego kostek i na wyciągarce pobujać go ciut ciut nad jakimś wąwozem. Wiem, że on czuje to samo;) Dlatego nigdy tego nie zrobiłam - bo sama nie chciałabym zawisnąć nad przepaścią :D

sobota, 6 lutego 2016

Kolno 4x4 Winter Trap IV 2016 - jak Maciej i Mieszko zdobywają puchary

W piątek - tuż przed rajdem - Mąż Mój - Pierwszy Najlepszy nie może się skupić, pakuje się, jedzie po lawetę, ładuje interkomy, szuka jak zwykle ładowarek itd.

Cały wieczór słyszę tylko jedno:
- Nastaw mi budzik na 4:00
- ok
Po 15 minutach:
- Nastawiłaś budzik?
- Tak, na 4:00
Po godzinie:
- Nastawiłaś ten budzik?
- Tak, na 4:00
Przed zaśnięciem:
- Budzik to mi nastawiałaś na 4:00?
- Tak, Q.....WA :) na 4:00! 
- Ok - kocham cie:)