czwartek, 19 grudnia 2013

Przesiadka z XJ-ota na Patrola

Niezbyt długo cieszyliśmy się Jeepem. MM-PN szybko stwierdził, że 180 koników na słabych mostach i małych kółkach to nie to czego szuka. Zbędne bajery, za dużo elektroniki - nie tego nam trzeba na rajdy. W listopadzie zamiast XJ pojawił się na naszym podwórku mój ukochany do dziś NISSAN PATROL GR z 1991 roku - używany do tej pory jako auto wożące moje cztery litery na co dzień do pracy, po pracy, do szkoły, ze szkoły, do przedszkola i z przedszkola.
Parch miał kółka 33 cale i tylny zderzak do szarpania. Wraz z upływem czasu dostawał coraz to nowsze zabaweczki:)

Jak patrzę na niego dzisiaj - to w momencie zakupu - wyglądał niczym dziewica orleańska. W tej chwili to rasowy pit bull, który obojętnie jaką trasą leci - zawsze leci z pierwszeństwem pomimo swego słusznego wieku. :)


Sama czasem nie dowierzam, że to taki staruszek - 25 lat! Uwielbiam go strasznie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz