sobota, 9 kwietnia 2016

Jak Patrol dostał trochę botoxu i nową twarz

Od dłuższego czasu myśleliśmy o tym, że Parch potrzebuje liftingu. 25 lat to ciut za młodo na botox i wygładzanie zmarszczek, ale jemu akurat już się należało :)
Przez 2 sezony dostał takie cięgi na rajdach, że nie wyglądał jak nastolatek, ale raczej jak podstarzały, zmęczony życiem typ! Ząb czasu boleśnie ponadgryzał jego piękne lico:) Ale, ale... serce bije jak dzwon do tej pory!







Skoro zdecydowaliśmy, że Patrol zostaje z nami na wieki wieków - to metamorfoza była wskazana:)
Oprócz zmarszczek miał też rany - wojenne rany:) Był taki rajd (styczeń 2015 r.), po którym zostało hasło: "Bo ja zapomniałem, że Ty nic nie widzisz...." OS - ślepa kiszka na czas - Kierowca - JA - opaska na oczy, słucham wyłącznie pilota - Męża Mojego - Pierwszego Najlepszego. Ja widzę ciemność, ciemność widzę! MM-NP - mówi jak jechać. Jako że mam 200% zaufanie do Maćka bo jest świetnym kierowcą - pruję ile mogę (nie widząc nic)! Na końcówce - podobno prosta była - słyszę - a teraz kita! Nie trzeba mi dwa razy powtarzać... Ocknęłam się jak usłyszałam tępe BUUUM. Zdejmuję opaskę a MM-NP z rozbrajającym uśmieszkiem i oczami kota ze Shreka mówi: Bo ja zapomniałem, że Ty nic nie widzisz...

 Na ratunek przybył Off-Road Doctor i razem z MM-NP uradzili - wyklepie się! :) No i wyklepali - na krzynkach po jabłkach :) i zalepili rany plasterkiem (naklejkami):)

I tak jeździłam z tym krwawiącym błotnikiem do tego momentu! Ale doczekałam się :)
Parszek pojechał do Ciechanowa - do zaprzyjaźnionych specjalistów:) Wiedzieliśmy, że jest w dobrych, a nawet najlepszych rękach. Byłam spokojna.
Z placu boju dostaliśmy fotę z komentarzem "drugi raz bym się tego nie podjął" :)

Był straaaaasznie zniszczony! Poobijany! Dziurawy! Poszło tonę botoxu, aby załatać wszystko co wyszło w praniu. Po dwóch tygodniach dostałam następne foty, które ucieszyły mnie jak dziecko:



Wyglądał cudownie! Bardzo mi się podobał. A efekt końcowy powalił mnie na kolana. Parszek dostał nowe lampy - tamte były ciągle w błocie, nowy grill, oczywiście błotnik oraz ćwieki na poszerzeniach. Zmieniliśmy mu także szyby tylne - stare były już mocno zagrzybiałe. :)







Chyba najlepiej skomentowała "nową twarz Patrola" nasza 9latka Lena:
- Mamo! Patrol wygląda pięknie! Ale mamo... on już nie jest parchowaty...:( on wygląda jak zwykłe auto...

Dla mnie zawsze Patrol będzie Parchowaty :) Jadąc nim do pracy po 2 tygodniach miałam uczucie niesamowitej radości, piękności, świeżości i żałowałam, że nie jadę dalej... po prostu przed siebie.
Stęskniłam się, ale warto było poczekać. Gęba śmiała mi się całą trasę:)


Jeśli podoba Ci się nasz blog - polub nas na facebook:
https://www.facebook.com/offroadzimy








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz