sobota, 26 maja 2018

Kiedy założę szpilki??!!??!! Czyli Ciechanowska "Pechowa dla mnie" Explozja! :D

Powiem tak:
Nie wybieraliśmy się na ten rajd, bo… w niedzielę komunia w Zambrowie. Komunia Mojej Chrześnicy, na którą w końcu nie dojechałam. :( Zaczęło się pięknie, gorzej się skończyło. Ale od początku.
Dzieci tym razem „rozlokowaliśmy” wcześniej  i w sumie jakoś tak pusto i cicho zrobiło się w piątek wieczorem…

sobota, 12 maja 2018

Fantazje Mieszka - jak obiecał tak zrobił! O Lajtowym Pucharze w Zalesiu Górnym słów kilka

Na Lajtowy Puchar u Mieszka zdecydowaliśmy się dość późno, bo maj to miesiąc komunii (mamy 3!) :) Był to nasz pierwszy Lajtowy. Ale, ale... gdy tylko okazało się, że Komunia jest o 12:00 w niedzielę w Zambrowie, zapaliła się pomarańczowa lampka - że może się to udać... Może za paznokciami błoto jeszcze będzie - ale co tam... Zielona zapaliła się, gdy zaczęłam czytać o rajdzie. Ile załóg! Ilu znajomych! Jak blisko! Jaka pogoda! itd. itd. :)

Generalnie to był to pierwszy rajd, na który pojechaliśmy Złomkiem na kołach - bez lawety! Złomuś pomieszkuje u Pawlaczka, a baza rajdu była w odległości 5 km od Pawlaczka :D Tak więc tym razem "zaoszczędziliśmy jak w ING"  na lawecie :D


sobota, 28 kwietnia 2018

O tym jak podjęłam "Męską Decyzję" po Sobocie w Błocie III - Czerwony Bór

Sezon błotny mieliśmy rozpocząć 2 tygodnie temu i było już baaaardzo blisko, ale... No właśnie, ale zamiast na rajdzie, skończyliśmy na Barskiej (w szpitalu na Barskiej :P). Jak to się stało? A no już Państwu wyjaśniam...
Sobota, godz. 5:00 - kanapki zrobione, pełna mobilizacja rajdowa. Mąż Mój - Pierwszy Najlepszy wjeżdża Złomkiem na lawetę pod blokiem, zapina koła, a ja "wtem" "nagle" "raptem" patrzę, że w Złomku leżą owe kanapki. Niczym młoda, zwinna łania wskakuję z boku na lawetę i już już kopytkiem staję na rurce Złomka sięgając po kanapki, gdy  "wtem" "nagle" "raptem" kopytko się ześlizguje, a ja wykonuję salto do tyłu, którego pozazdrościłby mi sam Bruce Lee! I wtedy okazuje się, że w rzeczywistości żadna ze mnie zwinna, młoda łania, ale pierdołowata, podstarzała sarna :P.

piątek, 2 marca 2018

Transgranica 2017 - wspominki Męża Mojego - Pierwszego Najlepszego

Długo się zbierałem, aby opisać ten rajd, wiedziałem, że to kiedyś nastąpi. No i.. już prawie jest:)

Szybka akcja! Szybka decyzja! 🤪 Nazwisko zobowiązuje do podejmowania "szypkich" decyzji :D

Niejaki Paweł B. na 3 dni przed rajdem poprosił o pilotowanie na Transgranicy 2017. Daleko jak diabli - prawie pod granicą, ale ja jak zawsze chętny i napalony 😂😂😂 w zasadzie od razu się zgodziłem.
Samej walki nie mogę streścić bo i nie ma dużo opisywania. W zasadzie od samego początku auto nie domagało i o pilotowaniu można było zapomnieć.