piątek, 2 marca 2018

Transgranica 2017 - wspominki Męża Mojego - Pierwszego Najlepszego

Długo się zbierałem, aby opisać ten rajd, wiedziałem, że to kiedyś nastąpi. No i.. już prawie jest:)

Szybka akcja! Szybka decyzja! 🤪 Nazwisko zobowiązuje do podejmowania "szypkich" decyzji :D

Niejaki Paweł B. na 3 dni przed rajdem poprosił o pilotowanie na Transgranicy 2017. Daleko jak diabli - prawie pod granicą, ale ja jak zawsze chętny i napalony 😂😂😂 w zasadzie od razu się zgodziłem.
Samej walki nie mogę streścić bo i nie ma dużo opisywania. W zasadzie od samego początku auto nie domagało i o pilotowaniu można było zapomnieć.










Ale kilka ważnych rzeczy:
1. Ktoś kto kiedykolwiek udał się w tamte strony i tereny Suwalszczyzny nie musi tego czytać bo już wie, że zachęcać go nie trzeba.
2. Jacy ludzie, jakie jedzenie, jakie ceny, jakie widoki, jakie tereny, jaka impreza i życzliwość dla "zmordowanych" % ami offroadowców :D
3. Wrócę jeszcze do imprezy - dla mnie jako uczestnika - organizacja petarda
4. Wszystkie próby w obrębie 4km do 5km a jeśli już zdarzyła się dojazdówka to takie widoki i krajobrazy, że pała mięknie (OBY NIE... - przypis od żony:D)
5. Tereny wymagające dla zawodników, trawersy pionowe i długie na kilkaset metrów
6. Baza, hotel i impreza w ty jednym miejscu
7. Gościnność ludzi i życzliwość nie do opisania. Już kilkakrotnie się o tym przekonałem ,wystawna impreza jak na weselu po wynikach i 15 dań ciepłych to wg mnie chyba przesada i disco jak u Sławomira w Zakopanem 🤓







W tym roku Organizatorzy odgrażają się, że będzie jeszcze ambitniej.
Myślę, że grono zawodników z całej Polski przejedzie sprawić cięgi Białorusinom, Ukraińcom i Rosjanom  bo było ich sporo rok temu:)

My już szykujemy Złomka i do zobaczenia na Transgranica 2018!



Jeśli podoba Ci się nasz blog - polub nas na facebook:
https://www.facebook.com/offroadzimy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz